W roku 1993 wartość rynkowa Cisco przekroczyła 714 milionów dolarów. Aby w następnych latach pokonać barierę miliarda, Morgridge potrzebował bardziej wyrafinowanej strategii, wykraczającej poza centralizację, ascezę finansową, wiarygodność wobec klientów i pielęgnowanie ducha wspólnoty wśród personelu. Wezwał więc swych przybocznych – Johna Chambersa, wiceprezesa ds. działalności operacyjnej, oraz Eda Kozela, dyrektora ds. technologii – i razem z nimi zabrał się do pracy. Za najważniejsze zadanie wielka trójka uznała wprowadzenie Cisco na wody szersze niż rynek ruterów. Trafiali się bowiem klienci, choćby Boeing czy Ford, którzy wykazywali spore zainteresowanie rodzącymi się technologiami sieciowymi, takimi jak przełączanie pakietów. Firmę czekał trudny egzamin. Poszerzanie asortymentu to manewr, na którym najczęściej wykładają się początkujące przedsiębiorstwa. Przygotowując plan działania, szefowie Cisco postanowili wzorować się na firmach, które zdały ten sprawdzian celująco.

Categories: Informatyka

Comments are closed.



Popular Posts

Przepisy kulinarne

Prócz mięsa i warzyw, a także owoców, wybitnie ...

Rządy silnej ręki

Po debiucie giełdowym, a potem wygryzieniu Bosacka i ...

Przywiązanie klientów

Dbałość o klienta stanowi kluczowy element kultury Cisco. ...

Sklep z kawami

Wiele co konsumujemy, co wprawnie, czy też nie ...

ekartkiswiateczne.eu – E...

Życzenia na Wielkanoc zazwyczaj zapisywane na szczególnych kartkach ...