Morgridge kładł ogromny nacisk na udział klientów w rozwijaniu i udoskonalaniu coraz bardziej skomplikowanych produktów, a także we wdrażaniu nowych technologii, bez których nie można było sprostać rosnącym wymaganiom rynku. Ponieważ Cisco działało bez żadnej sztywnej, narzuconej z góry koncepcji, o kierunkach rozwoju w dużej mierze decydowali nabywcy. Zamiast bez namysłu wdrażać każdy nowy pomysł, firma uważnie obserwowała rynek i reagowała wyłącznie na wyraźnie rysujące się zapotrzebowanie. „Mieliśmy tę przewagę, że nasi klienci pochodzili z tego samego podwórka co my – zaznacza Morgridge. – Bez trudu mogliśmy więc trafić w ich oczekiwania”. Cisco znalazło się w niezwykle komfortowym położeniu. Pełniło, jak to określił Morgridge, funkcję anioła stróża, bez którego nie można się obyć w trudnych chwilach. W ten sposób firma rosła i rozwijała się wraz z użytkownikami swoich produktów. Nawiasem mówiąc, ścisłe związki z klientami doprowadziły później do narodzin koncepcji połykania innych przedsiębiorstw, bez której Cisco nie szczyciłoby się dziś tak oszałamiającymi sukcesami. Śmiałe wizje przyszłości czekającej przemysł sieci komputerowych oraz nieustanne dążenie do kreowania i zaspokajania potrzeb rynku należą do znaków rozpoznawczych tej firmy.

Categories: Informatyka

Comments are closed.



Popular Posts

Przepisy kulinarne

Prócz mięsa i warzyw, a także owoców, wybitnie ...

Rządy silnej ręki

Po debiucie giełdowym, a potem wygryzieniu Bosacka i ...

Przywiązanie klientów

Dbałość o klienta stanowi kluczowy element kultury Cisco. ...

Sklep z kawami

Wiele co konsumujemy, co wprawnie, czy też nie ...

ekartkiswiateczne.eu – E...

Życzenia na Wielkanoc zazwyczaj zapisywane na szczególnych kartkach ...